Psy często cierpią na problemy żołądkowe, w tym przede wszystkim wymioty, biegunkę. Przyczyn tych dolegliwości może być bardzo wiele. Od zwykłego zatrucia starym, znalezionym na ulicy jedzeniem, po poważne zaburzenia odżywiania, czy nawet problemy z wątrobą, czy trzustką. Najczęściej jednak dochodzi do zatrucia pokarmowego. Co powinien jeść pies z problemami gastrycznymi?


Prędzej czy później biegunka i wymioty dosięgną każdego psa. Najczęściej spowodowane jest to zatruciem pokarmowym. Ale są i poważniejsze przyczyny.

Oto kilka z nich:
- alergia pokarmowa – występuje podobnie jak i u ludzi. Może objawiać się swędzącą, zaczerwienioną skórą psa. Najczęściej uczulenie dotyczy białka pochodzenia zwierzęcego i roślinnego (drób, wołowina, laktoza, soja)
- wirusy – wśród nich, biegunkę psa wywołują: parwowiroza, nosówka, koronawirus, rotawirus, adenowirus)
- bakterie
- pasożyty – giardia, włosogłówka, glista, kokcydia, tęgoryjce
- choroby – w tym na przykład nowotwory, nadczynność tarczycy, niewydolność nerek, martwica wątroby, niewydolność układu pokarmowego, czy wysoki poziom cholesterolu.


Nawadnianie to podstawa!


Psy, które cierpią z powodu biegunki, czy wymiotów, zazwyczaj mają słaby apetyt. Może być to dobrą okazją do jednodniowej głodówki. Pozwoli to unormować pracę przeciążonego układu pokarmowego. Nie należy jednak zapominać o podawaniu psu wody, którą traci w dużych ilościach wraz z biegunką i wymiotami. Optymalna ilość płynów to 0,5 litra na każde 10 kg wagi psa. Woda powinna być podawana małymi porcjami co 1-2 godziny. Dobrym pomysłem będzie też wywar z siemienia lnianego. Działa on łagodząco na błonę śluzową żołądka. Aby odpowiednio przygotować napar, należy 3 łyżki siemienia zalać 2 szklankami wrzącej wody i odczekać 10 minut. Po dobie można powoli podać psu lekkostrawne pokarmy stałe jak np. kleik ryżowy, czy rozgotowane mięso z kurczaka z ryżem. Ważne aby porcje były małe, co ułatwi żołądkowi trawienie. Dietę taką warto utrzymywać nawet przez tydzień stopniowo dodając karmę, którą wcześniej żywił się nasz pupil.


Jaka karma dla psa z biegunką?


Na rynku istnieją specjalistyczne suche karmy dla psów z problemami żołądkowymi. Ich skład pozytywnie wpływa na pracę układu pokarmowego. Są one lekkostrawne, zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe i utleniacze. Jednocześnie mają zwiększoną kaloryczność, co pomaga przy braku apetytu podczas choroby. Gotowe karmy przeznaczone są dla psów z problemami zarówno z ostrą, jak i przewlekłą biegunką, z zaburzeniami trawienia, zapaleniem okrężnicy, jelit, czy trzustki i wieloma innymi schorzeniami układu pokarmowego. Będzie to zdecydowanie łatwiejsza opcja żywienia psa z problemami z żołądkiem.


Po złagodzeniu problemów z żołądkiem nie powinniśmy od razu wracać do starych nawyków żywieniowych psa. Osłabiony chorobą pupil może od nowa zacząć cierpieć na wymioty i biegunkę. Specjalistyczną karmę warto zatem podawać nieco dłużej podczas procesu powrotu psa do pełnej sprawności. Oczywiście inaczej sytuacja ma się z przewlekłymi biegunkami, które wymagają zmiany karmy na stałe. Tu jednak warto jest skonsultować problem z lekarzem weterynarii, który zbada podłoże choroby.


Kiedy zgłosić się do lekarza?


Ważne, aby psu nie podawać żadnych leków na własną rękę. Każdy problem z żołądkiem może mieć inne podłoże i wymagać innego sposobu leczenia. Dlatego jeśli dolegliwości nie ustają po kilku dniach mimo głodówki, czy wprowadzenia lekkostrawnej diety, należy skontaktować się z lekarzem. O ile sama biegunka i wymioty nie zabiją psa, o tyle bardzo łatwo o odwodnienie. A to już niesie za sobą poważne konsekwencje. Dodatkowo ostra biegunka u szczeniąt może być przyczyną psiego tyfusa, co dla najmłodszych pupili jest śmiertelnym zagrożeniem.


Podsumowując, nie każde problemy z żołądkiem od razu należy konsultować z lekarzem. Czasem, po zjedzeniu nieświeżego jedzenia, dolegliwości mijają po głodówce i kilku dniach odpowiedniej diety. Choć zdarza się, że objawy te sygnalizują poważną chorobę. Dlatego jeśli zamiast ustawać, problemy się nasilają, koniecznie zabierzcie psa do weterynarza!

zatrucie-pokarmowe-u-psa